Blog > Komentarze do wpisu

Moje nałogi: dypsomania

Tylko trzy piwa wypiłem - i jedno małe, na drogę.

"Właściwie nie lubię pić alkoholu. Czuję się po nim... ślamazarnym. Ale raz na jakiś czas (obecnie raz na miesiąc), odczuwam potrzebę - lub raczej chęć, by się upić."

Powyższe zdanie napisałem przeszło rok temu do wpisu o powyższym tytule. Gdy tylko je zapisałem i zdałem sobie z tej mej cechy sprawę, mniej lub bardziej świadomie wdrożyłem P"PPPP": Plan "Przestać Pijać Ponad Poziom". Dość szybko go uznawszy go za zrealizowany, uznałem powyższy wpis za nieaktualny (więc bez potrzeby go publikowania).

Dopiero ostatnie dwa miesiące przerwy od regularnego picia z Nieogolonym (nie zbytnio przesadnego, ale jednak doprowadzającego mnie do stanu upojenia alkoholowego) sprawiły, że zacząłem się nad tą kwestią ponownie zastanawiać - bowiem zacząłem pijać alkohol samemu w domu, czego wcześniej nie zwykłem robić. Jedno piwko "pod mecz", innego dnia jedno "dla smaku i trawienia" - nie były to ilości duże, czy nawet średnie, ale fakt, że były, oznaczał zmianę w mych zwyczajach.

Jedno picie z Nieogolonym (znów: nie przesadne, ale jednak wystarczające do poczucia się pijanym) po tej dwumiesięcznej przerwie ucięło wszelkie moje pragnienia do wypicia sobie piwa wieczorem w domu.

Więc się zastanawiam teraz, jak to z tą moją dypsomanią jest...

czwartek, 08 marca 2012, nieuczesany23
Tagi: moje nałogi

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2012/03/08 11:34:06
Czytelnikom tego bloga należy się wyjaśnienie: dypsomania (dipsomania, opilstwo okresowe, alkoholizm epsilon wg typologii Jellinka) polega na tym, że po długich okresach abstynencji wpada się w ciąg alkoholowy podczas którego praktycznie nic się nie robi poza piciem na umór. Ciąg taki trwa od kilku dni do kilku miesięcy.
-
2012/03/08 15:26:06
Dodam w takim razie, że sam termin, wraz z nadanym mu znaczeniem, (według mej własnej pamięci) zapożyczyłem od Ewana McGregora, który użył go w wywiadzie dla "Playboy'a" w sierpniu 2005 roku, opisując swe -także jednodniowe - upijania się na umór. (Nie widzę jednak tego terminu w amerykańskiej wersji wywiadu; do polskiej zaś w tej chwili nie mam dostępu.)

  EVEN MORE OF ME:

  NIEUCZESANY
  MYŚLI NIEUCZESANEGO
  NIEUCZESANY CZYTA
  NIEUCZESANY OGLĄDA
  NIEUCZESANY SŁUCHA