Wpisy z tagiem: Moi przyjaciele

sobota, 28 czerwca 2014

Jest takie powiedzenie, że "wielcy ludzie rozmawiają o ideach, przeciętni o rzeczach, mali ludzi rozmawiają o innych ludziach." My, gdy się spotykamy, głównie milczymy.

Czasem też czytamy. Ostatnio na przykład "Chrestomatię staropolską: teksty do roku 1543" (ISBN: 83-04-04291-6). Zdarza się nam nawet czytać na głos.

I nie wiem, jak to o nas świadczy.

18:47, nieuczesany23
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 01 maja 2014

Rzadko kiedy mam okazję uczestniczyć w rozmowie trzech (czy czasem nawet czterech) osób i czuć się najgłupszym. I cherish those moments.

13:21, nieuczesany23
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 01 września 2013

Znamy się tak długo, że gdy się poznaliśmy (dwie dekady temu) Niemały był chudy, Nieogolony nie miał jeszcze zarostu, ja miałem krótkie włosy, a Niewesoły... Niewesoły wyglądał dokładnie tak samo jak teraz.

09:13, nieuczesany23
Link Komentarze (2) »
czwartek, 02 maja 2013

Nieogolony, Niewesoły, Niemały, Nieuczesany (dokładnie w tej kolejności)

Pamiętam stare, nieszczególne czasy, gdy istniał tylko środkowy tetraedr*. Nic więc dziwnego, że więzi te były mocniejsze, a kontakty częstsze, kiedy byliśmy młodzi.

* - używając innej nomenklatury, model naszego stada wyrażał się wzorem 4+0+1. Obecnie to 7+7+6 i tylko skutkiem niefortunnego obrotu losu, o którym bolesna pamięć wraz z upływem czasu będzie powoli blaknąć, nie jest to idealne 7+7+7.

12:33, nieuczesany23
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 03 lutego 2013

Trzej moi przyjaciele mieszkają za granicą: jeden w Kraju Wina I Sera[citation needed; a dokładnie: List od przebywającego tam Majstra do Docenta], drugi w Kraju Wursta, a trzeci w Krainie Depresji.

Nic dziwnego, że czasem nie mam z kim pogadać przy piwie.

03:03, nieuczesany23
Link Komentarze (1) »
sobota, 17 marca 2012

"Mamy to samo pasło", rzekł Nieogolony.

15:31, nieuczesany23
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 08 marca 2012

Nieogolony, Niewesoły, Niemały, Nieuczesany (dokładnie w tej kolejności)

Miałem stosunkowo niedawno taki dzień, w czasie którego spotkałem trzech przyjaciół.

To samo w sobie byłoby wystarczającą okazją do notki, ale jako że akurat byłem wtedy pod wpływem świeżo przeczytanej "Peanatemy" Neal'a Stephenson'a (ISBN: 978-83-7480-126-3), to skojarzyłem to z apertem, podczas którego spotkać mogłem trzech fraa: dziesiętnika, setnika i tysięcznika (co trzymało się kupy, póki przyjęło się za podstawę systemu liczbowego siedem, miast dziesięciu, a jednostkę z lat zmieniło na dni: "decenarystę" widywałem wtedy zwykle raz na 7 dni, "centenarystę" raz na 7*7 dni, czyli półtora miesiąca, a "millenarystę" raz na 7*7*7 dni, czyli - w przybliżeniu - rok).

Oczywiście, jak zwykle bywa w przypadku TAŻ-y, gdy tylko zauważyłem tę zasadę, przestała ona obowiązywać: przestałem się regularnie widywać z decenarystą, centenarysta stał się demi-millenarystą, a millenarysta? Trudno rzec, zbyt mało czasu minęło, by bramy jego matemu otwarły się ponownie...

02:37, nieuczesany23
Link Dodaj komentarz »
| < Grudzień 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
        1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30 31

  EVEN MORE OF ME:

  NIEUCZESANY
  MYŚLI NIEUCZESANEGO
  NIEUCZESANY CZYTA
  NIEUCZESANY OGLĄDA
  NIEUCZESANY SŁUCHA